Film a strach przed winadami

Film a strach przed winadami

Od małego miałem jedną fobię, która nie dawała mi spokoju. Generalnie nie byłem bojaźliwym dzieckiem, ale w snach dręczyła mnie scena z filmu, gdzie były takie windy gastronomiczne i jedna dziewczyna uciekając przed włamywaczem utknęła w takiej windzie.

Windy osobowe zawsze mnie przerażały

windy osoboweTen obraz prześladował mnie w snach przez prawie całe moje dzieciństwo. Znajomi się śmiali i na urodziny kupili mi kartkę urodzinową w małe windy kuchenne. Z resztą ona chyba nie była kupiona w sklepie tylko zrobiona własnoręcznie, przez jednego z moich kolegów mających wybitne poczucie humoru, które nie raz wyciągało nas z niejednego dnia, w którym mieliśmy słaby humor. Mieszkałem na ósmym piętrze i przyznam się szczerze, że nigdy nie jechałem windą w naszym bloku. Windy przewożące ludzi od zawsze także mnie przerażały. Za każdym razem kiedy znajomi przychodzili i chcieli pojechać na górę ja na przykład urządzałem wyścigi z windą albo udawałem przez pierwszą klasę, że w moim bloku obok też jest winda i ja nią sobie sam jeżdżę. Jednak pewnego dnia się wydało bo biegnąc, przewróciłem się i połamałem nogę. Moja mama i babcia wielokrotnie mnie przed tym ostrzegały, mówiły, że tak to się pewnie skończy jak będę codziennie ścigał się z kolegami. Wtedy postanowiłem im się przyznać.

Powiedziałem o tym filmie i okazało się, że nie tylko mnie przerażają windy gastronomiczne. Moja koleżanka też była nimi przerażona. Nie czułem się przez to jak jakiś odludek. Ucieszyłem się i bardzo się z nią zaprzyjaźniłem. A dziś jest moją żoną i na rocznicę postanowiliśmy przejechać się windą.