Praca na hali przemysłowej

Nigdy nie marzyłam o pracy fizycznej, ale też nie mam z nią specjalnych problemów. Uważam, że dobrze się w niej sprawdzam. Ostatnio zresztą dostałam nawet wysoką premię, więc szef też zdaje się mnie doceniać. Staram się być wydajnym pracownikiem i jednocześnie precyzyjnym. To na moim stanowisku szczególnie ważne, ponieważ zajmuję się montażem.

Każda hala przemysłowa jest dobrze wykonana

hale przemysłoweJeśli chodzi o miejsce pracy, to mam swoje stanowisko na jednej z hal przemysłowych dużej firmy produkcyjnej. Nie narzekam na warunki, ponieważ moim zdaniem są całkiem dobre. Nasze hale są solidnie ocieplone, także ani zimą, ani latem nie jest źle. Słyszałam od znajomych, że u nich jest dużo gorzej. Latem pot kapie im po plecach, a zimą muszą chodzić w kurtkach. U nas tego nie ma, bo szef naprawdę zadbał o to, aby hale przemysłowe były odpowiednie dla ludzi. Traktuje nas po prostu fair, a nie tylko jak robotników, którzy zarabiają dla niego pieniądze. Domyślam się, że te nowoczesne hale nie były tanie, ale z drugiej strony, jeśli zamówi się od razu odpowiednią, to potem nie trzeba płacić drugi raz. Myślę, że te nasze przetrwają długie lata. Wykonane są z jakiejś stalowej blachy, a do tego, jak wspomniałam, ocieplone. Wewnątrz nie wygląda to wcale jak blacha. To dobrze, bo jednak jestem osobą, która lubi chociaż odrobinę estetyki. Wiadomo, to hala przemysłowa, więc nie ma tu żadnych kwiatków i innych upiększeń, ale jest przynajmniej sterylnie. Inne kobiety też nie narzekają, a chłopaki cieszą się, że pracują w klimacie takiego dużego warsztatu.

Lubię moją pracę na montażu, choć kiedy tu zaczynałam, nie sądziłam, że to kiedyś powiem. Plusem jest jednak to, że pracę zostawiam w pracy. Robię swoje przez osiem godzin, czasami dziesięć jak są nadgodziny, ale potem mogę zapomnieć. Dziś już trudno o taką pracę, więc bardzo ją doceniam. Otoczenie halowe też mi sprzyja.

O autorze: Szymek