Jak namiot weselny stał się domem weselnym

Zaplanowanie uroczystości ślubu a potem wesela, nie jest prostą sprawą. Jest tyle niuansów, które trzeba wziąć pod uwagę, że często zrealizowanie ich wymaga pewnych kompromisów. W końcu, spotykają się dwie rodziny a co za tym idzie, dwie różne tradycje i dwie odmienne historie.

Namioty weselne dobrym rozwiązaniem w plenerze 

wynajem namiotów weselnychOczywiście zdarza się, że rodziny znają się, lub mają podobne podejście do życia i większość spraw ich łączy niż dzieli. Są to jednak bardzo sporadyczne wypadki. Para młoda, więc dwoi się i troi aby zaspokoić gusta swoich gości. Efekt końcowy jest różny, ale najważniejszy jest czas w trakcie uroczystości. Wesele, które wymagało niezwykłych umiejętności organizacyjnych, odbyło się na pewnej pięknej polanie, oddalonej 60 km od cywilizacji. Nie tylko należało dostarczyć tam gości, ale przede wszystkim zintegrować ich w takim stopniu, aby udała się zabawa. Tu należy dodać, że polana była miejscem, gdzie para młoda spotkała się po raz pierwszy . Mijali się w czasie swoje rowerowej wycieczki, potem on coś jej naprawił i tak zaczęła się znajomość. Historia jak z filmu, ale opowiem ją innym razem. Wyzwanie było wielkie, już choćby z załatwieniem pozwoleń. Udało się to dzięki pewnym zobowiązaniom i sumie pieniędzy, która miała być przeznaczona na rozwój turystyki w tym rejonie. Pierwszym krokiem, był wynajem namiotów weselnych. Miało ich być, aż trzy sztuki. Namioty były skonstruowane z dmuchanych i gumowych ścian. Wyglądały wspaniale, a przy tym tłumiły odgłosy bawiących się gości. Później, organizacja kateringu który obejmował w swoim menu – pieczonego barana. Już samo dostarczenie tego na miejsce weselne, było niezwykłym wyczynem. Goście pochodzili z dwóch odrębnych tradycji i narodów, dzieliło ich chyba wszystko, nie wspominając o trudnościach komunikacyjnych. Jednak, w jakiś cudowny sposób wszystko przebiegło wspaniale. Rodziny się zintegrowały i wspólnie bawili się do samego rana. Wszyscy żałowali, że tak szybko skończyło się wesele w tym miejscu.

Zastanawialiśmy się, co sprawiło że tak różne narodowości, potrafiły się zintegrować i wspaniale bawić. Doszliśmy tylko do jednego wniosku. Oddalenie od cywilizacji, otoczenie przyrody i forma trochę pierwotnego biesiadowania, są tym, co łączy wszystkie narody i łagodzi obyczaje.

O autorze: Kazia