Przegląd przyczepy i jej osi

Często sprawdzam stan, w jakim są urządzenia i pojazdy, które na co dzień wykorzystuję do pracy. Nie chciałbym nigdy znaleźć się w sytuacji, w której musiałbym na bieżąco naprawiać sprzęt pośrodku kompletnego pustkowia, w dodatku martwiąc się o stracony towar.

Osie swoich przyczep regularnie sprawdzam pod kątem uszkodzeń

oś do przyczepySzczególną uwagę od zawsze zwracałem na osie, które mam zamontowane w przyczepach. To na nich opiera się praktycznie cały ciężar przyczepy oraz tego, co jest na nią załadowane. Jeśli z osiami będzie cokolwiek nie tak, cała konstrukcja może ulec wypadkowi. Ostatnio postanowiłem na własną rękę sprawdzić, czy wszystko jest tam w porządku. Do następnego przeglądu było jeszcze dużo czasu, ale nic nie kosztowało mnie zwykłe sprawdzenie z latarką, czy aby na pewno nic tam nie rdzewieje ani nie pęka. Gdy tylko wszedłem pod przyczepę zrozumiałem, że nie mam czego się obawiać. Zaświecenie latarką rozwiało wszystkie wątpliwości – oś do przyczepy była w świetnym stanie. Nie wymagała ona żadnej uwagi, wszystko było z nią w jak najlepszym porządku. Oczywiście wiedziałem, że nie oznacza to, że zawsze tak będzie. Musiałem kontrolować osie przyczep i pojazdów na bieżąco – w pracy, w której na co dzień przewozi się na przyczepie wiele kilogramów a nawet ton różnego rodzaju przedmiotów, trzeba mieć stu procentową pewność co do tego, że nic się nie uszkodzi ani nie zarwie. Nie chcę nawet wyobrażać sobie, że cały przewożony towar miałby się uszkodzić lub zniszczyć podczas wykonywanego transportu.

Mój ojciec jest pod tym względem taki sam. Odkąd tylko pamiętam zawsze nadprogramowo kontrolował posiadane przez siebie sprzęty i pojazdy. Odziedziczyłem po nim te nawyki – była to naprawdę przydatna i bardzo pozytywna cecha, którą z chęcią pielęgnuję.

About the author: Maciek