Jestem właścicielką hotelu nad jeziorem

To, że będę posiadała kiedykolwiek i to własny hotel nie było dla mnie niczym realnym. Wszystko się zmieniło jak dowiedziałam się, że odziedziczyłam spadek po jakimś wujku z zagranicy. Na dobrą sprawę to nigdy go nie spotkałam i nie miałam o nim zielonego pojęcia.

W moim hotelu nad jeziorem jest bardzo komfortowo

hotel nad jeziorem na MazurachSpadek przyjęłam bardzo chętnie, ponieważ był to hotel nad jeziorem na Mazurach i wiedziałam, że jest wart bardzo dużo. Od razu zaczęłam zastanawiać ile zarobię na jego sprzedaży, ale mój mąż odwiódł mnie od tej myśli. Stwierdził, że takie miejsce jest bardzo dochodowe i moglibyśmy na tym bardzo dużo zarabiać co będzie na pewno opłacalne. Jego pomysł miał sens. W sumie to moja praca nie do końca sprawia mi przyjemność a status właścicielki hotelu bardzo mi się podobał. W weekend pojechałam tam, aby zobaczyć ten hotel nad jeziorem na Mazurach i oszacować w jakim jest stanie. Nie byłam tam nigdy i nawet nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Na miejscu bardzo się zaskoczyłam, ponieważ miejsce tętniło życiem. Było mnóstwo gości i widziałam, że interes kręci się jak należy. Kiedy zgłosiłam się do recepcji i podałam swoje nazwisko to od razu zostałam rozpoznana. Wszyscy czekali na moje przybycie. Podszedł manager, który miał na celu poinformować mnie o wszystkich istotnych sprawach związanych z moim hotelem. Na pewno czeka mnie sporo pracy, bo nigdy nie zarządzałam tak wielkim hotelem, ale chętnie się tego nauczę. Czeka mnie teraz nowe i zdecydowanie lepsze życie dzięki wujkowi.

Wdrażam się do tej pory. Na szczęście manager, który zarządza hotelem jest bardzo ogarniętym chłopakiem i dużo mi pomaga. Niebawem opanuję już wszystko i nie będzie dla mnie żadnych tajemnic jeżeli chodzi bycie właścicielką takiego hotelu.

O autorze: Mikołaj