Namawiam męża na wymianę płyty tarasowej

Mój mąż jest budowlańcem i większość remontów wykonał samodzielnie w naszym domu. Ostatnio powiększaliśmy taras i mąż zadeklarował, że wszystko wykona samodzielnie. Wiedziałam, że mogę na niego liczyć bo jest sumienny.

Nasz taras z nową płytą wygląda dużo lepiej

płyta tarasowaKiedy mąż przywiózł do nas materiały to zauważyłam, że płyta tarasowa, którą wybrał mi się nie podoba. Skoro mam przebywać na tarasie i jadać tam śniadania to uznałam, że musi być wybrana taka płyta tarasowa, która będzie mi się podobała. Od razu zadzwoniłam do męża i poprosiłam, żeby natychmiast przyjechał. Mąż zjawił się w mgnieniu oka i od razu zaczął się śmiać. Nie miałam pojęcia o co chodzi. Okazało się, że płyta tarasowa, którą przywiózł jest dla klienta a ta dla nas została w magazynie. Uspokoił mnie, że wybrał inną, z której na pewno będę zadowolona. Po godzinie wrócił z właściwą płytą. Była bardzo ładna i idealnie pasowała do elewacji domu. Nasz taras z tą nową płytą będzie wyglądał bajecznie. Mąż zostawił swojego pracownika, który miał się wszystkim zająć. W międzyczasie dostał ważne zlecenie i nie mógł tego zrobić sam. Wiedziałam, że Marcin jest jego najlepszym pracownikiem co dało mi pewność, że płyta tarasowa zostanie zamontowana jak należy. Jak Marcin dzisiaj skończy to jutro zaserwuję mężowi śniadanie na świeżym powietrzu. Jedzenie wtedy smakuje o wiele lepiej. Pracownik męża uwinął się tak sprawnie jak robi to mój mąż i byłam zadowolona. Prosił, żeby nie chodzić dziś po tarasie i poczekać do następnego dnia.

Zrobiłam mężowi śniadanie i zaprosiłam go na taras. Podoba mi się teraz nasz dom, bo wygląda o niebo lepiej. Jest czysto i nowocześnie. Poprzednia płyta była popękana co mi bardzo przeszkadzało. Teraz dopiero jest elegancko. Jestem szczęśliwa.

Autor: Mikołaj